#1 2019-04-14 18:01:16

aksen

Użytkownik

Punktów :   

Jordanów - Skawa- Rabka Zdrój

6.30 dzwoni budzik, jeszcze chwilę leżymy - tak fajnie. W końcu zbieramy się - toaleta, śniadanie i około 8 wychodzimy z kwatery.
W tutejszej parafii jest odpust Matki Boskiej Różańcowej, na to wskazują stragany z tandetą. Robimy małe zakupy i idziemy do kościoła na 8.30. Po mszy wchodzimy od razu na szlak. Dzisiejszy odcinek nie jest ciekawy. W większości poruszamy się wzdłuż drogi asfaltowej i tak przechodzimy cały Jordanów. Za Jordanowem skręcamy w prawo do Skawy. Tu całe szczęście minimalny ruch samochodów. W miarę spokojnie i łagodnie schodzimy w dół. Tak się rozgadaliśmy, że mimo iż zwracałem uwagę na szlak kiedy skręci w lewo - przegapiliśmy zejście o dobre 1,5 km. Jednak nic straconego. Siostra się cieszy, bo widzi strusie, a ja dlatego, że napiłem się swojskiego mleka z brązowej krówki. Odnajdujemy miejsce, gdzie szlak odbija i wchodzimy w polną drogę wspinając się na pola i łąki. Słoneczko przygrzewa znacząco jak na tę porę roku. Przy podejściu lekko się zgrzaliśmy, dlatego pod laskiem rozwalamy się na trawie. Ja obserwuję cykające świerszcze, których tu nie brakuje, a siostra zaczyna się wzmacniać serkami. Po nagraniu filmu o świerszczach, dołączam do niej.
Wybija samo południe - idziemy dalej. Po przejściu przez las wychodzimy na pola. Tu znowu gubimy szlak. Idziemy na tzw. czuja. Ludzie będący na łące naprowadzają nas na właściwy kurs. Dzięki temu wracamy na szlak. Tereny tu są lekko pagórkowate, żadnych trudnych wzniesień. Raz lasek, to znowu łąka z wysuszoną już trawą. Gdyby nie kolory drzew, to krajobraz byłby już smutny.
Doszliśmy do trasy tzw. zakopianki. Ruch jak zawsze - duży. Mamy przedostać się na drugą stronę, a tam już stoi krzyż. Chyba jakiemuś nieszczęśnikowi nie udało się to, ale nam - tak.
Po wyjściu z lasu mijamy domek Baby Jagi - tak określiła go siostra. I pomału ukazuje się nam piękny widok na Gorce.
Dochodzimy do pierwszych zabudowań Rabki. Bliżej centrum szlak trochę kręci uliczkami, aż wychodzimy prosto pod dworzec PKP. Dochodzi 14, a najbliższy pociąg o 15.25 do Krakowa. Bespośredni do Gliwic 17.35. Idziemy więc na PKS. Trzeba kawałek jeszcze podeptać szlakiem, a potem . Mamy szczęście 14.40 jest transport do Katowic. Autobus już czeka - pakujemy się.

Offline

 
Historia Lwowa

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.margofun.pun.pl www.atk.pun.pl www.polandprivm2.pun.pl www.gastronomiauwm.pun.pl www.ispk2009.pun.pl